Pani Konikowa, złapana o dziwo pod koniec września na terenie Śląska. No prawie, bo na granicy ze Świętokrzyskim. Wielki okaz. Prezentowałem już w innych miejscach, ale lubię ją;-)
Wystawa o Drużynie A na Gliwickich Improwizacjach Teatralnych
2 tygodnie temu